Piramida prof. Pająka a UFO

Zaskoczył wszystkich, którzy znali jego dorobek jako znanego na świecie ufologa, twórcy arcyciekawej koncepcji magnokraftu.

Modelu pojazdu o napędzie nowej generacji opartym na oddziaływaniu pól elektromagnetycznych i grawitacyjnych.

Po wielu latach pobytu zagranicą  w maju 1995 r. zjawił się we Wrocławiu. Przybył na krótko do Polski z Malezji, gdzie obecnie wykłada na uczelni. U nas zna go wiele osób. Swego czasu zrobił doktorat na Politechnice Wrocławskiej i przez pewien czas był jej pracownikiem.

Na wrocławskich spotkaniach przedstawił rzecz niezwykle ciekawą i bardzo  kontrowersyjną, która jednak ledwo się zaznaczyła w publikacjach  prasowych.Otóż, zaprezentował koncepcje budowy urządzenia do przenoszenia na odległość ludzkich myśli. Miał to być nadajnik telepatyczny w kształcie 30-centymetrowej piramidy zawierającej w środku wiele zmyślnych elementów.

Co to ma wspólnegoz UFO?

Projekt tego urządzenia został przekazy – jak twierdzi profesor – w trakcie dziwnych spotkań trzeciego stopnia z nieznaną istotą, jakie przeżyła Włoszka, pani Daniela Giordano. Prof. Pająk przez wiele lat samodzielnie pracował nad koncepcją budowy „zdalnego czytnika myśli”. Jego poszukiwania koncentrowały się m.in. wokół zagadnień pozyskiwania tzw. wolnej energii  /free energy/. Korespondencyjna znajomość z Danielą Giordano zaowocowała ich wspólnym opracowaniem i eksperymentowaniem z urządzeniem mogącym zrobić prawdziwą rewolucję w świecie nauki i techniki.

Daniela Giordano

To co przydarzyło się Danieli wydaje się należeć się raczej do literatury science-fiction niż do ufologii. Zaangażowanie się jednak autorytetu prof. Pająka w tę sprawę nie pozwala mechanicznie odrzucać tej historii. Pani Daniela uzyskała wykształcenie w kierunkach artystycznych, stała się jedną z czołowych aktorek włoskiego filmu i teatru. Jeszcze jako 19-latka została wybrana na Miss Italii.

Pewnego razu w trakcie snu pojawiła się jej niewysoka postać trzymająca w ręku niewielką piramidkę

i przekazująca  jej konsekwentnie potrzebę zbudowania takiego prototypu wedle instrukcji jakie jej podała. Dla Danieli Giordano była to absurdalna sprawa. Ona, nie mająca zielonego pojęcia o fizyce i technice, miałaby budować coś tak oryginalnego. Zresztą po co? Przymus wewnętrzny jaki ją jednak w tej sprawie dopingował /coś w rodzaju posthipnotycznej sugestii/ zmusił ją do działania. Prof. Pająk uważa to za dość częsty przypadek przekazywania ludziom idei pewnych wynalazków przez istoty z innych światów. Mówi, że wielu geniuszy nigdy nie przyznawało się do paranormalnych czy intuicyjnych inspiracji swoich odkryć i wynalazków. Wiele informacji podpowiada się  jednocześnie różnym ludziom, czasami zupełnie zawodowo do tego nie przygotowanym, aby uruchomić proces współpracy między nimi. Nigdy oczywiście nie dochodzi się łatwo do sukcesu. Czasami w ogóle go nie ma.

Wygląd urządzenia

Model piramidy – urządzenia do przekazywania myśli na odległość- został opisany dość szczegółowo i kilka osób na świecie podjęło się jego budowy.

Szkielet piramidy zrobiony ma być z drutu miedzianego,  z jej szczytu ma schodzić do podstawy spirala również z drutu miedzianego. Z wierzchołka piramidy zwisać ma na 1/4 wysokości bryłka kwarcu przemysłowego. W czterech narożnikach piramidy znajdować się powinny  po 3 lusterka różnej wielkości, w środku leżeć ma szklana tuba wypełniona w połowie zwykłą solą kuchenną i w połowie rtęcią. Całość ma być osadzona na kwadratowej podstawie przykrytej czterościenną piramidą, której każda trójkątna płaszczyzna boku zawiera duży aluminiowy dysk. Całość we wnętrzu jest próżnią. Wszystko ma być harmonicznie  rozmieszczone. Dla znawców tematu w tym wszystkim jest pewna techniczna logika.

Pracując na dotychczas stworzonych prototypach udało się zarejestrować zapis fali mózgowej  jednej cyfry  /eksperymenty prof. Pająka i Wernera Kropp`a/. Pani D. Giordano  nagrała dziwne dźwięki na magnetofon podłączony  do tej piramidy. Urządzenia to uaktywniło również wyłączony elektroencefalograf stojący obok niego. Wszystkie te eksperymenty są oczywiście realizowane domowym sposobem i za skromne, własne środki finansowe. Żadna z instytucji naukowych nie odważyła się /przynajmniej oficjalnie / przyjrzeć się tej sprawie. Czy projekt ten jest przekazem od istot pozaziemskich jak mówi Giordano i Pająk czy bezużytecznym majaczeniem sennym?

Każdy właściwie może to sprawdzić budując własny prototyp piramidki i poddając go eksperymentom. Autorzy projektu stawiają tylko jeden warunek. Jeśli eksperymenty się udadzą a przedsięwzięcie przyniesie zysk, jego 10 procent powinno trafić do autorów pomysłu. Cóż, jeśli chcesz zostać wielkim wynalazcą, to  oferta wydaje się być kusząca.  I nie jest takie ważne czy idea tego urządzenia pochodzi od jakichś  pozaziemskich istot czy ludzkiej wyobraźni. Ważne czy to może zadziałać.

Szczegółowy opis projektu znajduje się w traktacie Danieli Giordano i Jana Pająka pt. „Losy jednej piramidy” dostępnej między innymi w Bibliotece Wojewódzkiej we Wrocławiu.

Janusz Zagórski

Odpowiedz


** Avatary wyświetlane przy komentarzach pochodzą z serwisu gravatar.com