Uprowadzana przez UFO

Ze wszystkich badanych przeze mnie dotychczas przypadków porwań przez UFO, ten o którym zasygnalizuje poniżej należy do najbardziej bezprecedensowych. Świadczy o tym bogactwo przeżyć świadka na styku z nieznanymi istotami, udział innych osób w niektórych doświadczeniach i obserwacjach związanych z UFO, wreszcie przebieg regresji hipnotycznej. To wszystko wraz ze rzucającą się w oczy szczerością i uczciwością świadka powodują, że przypadek ten uznać można wstępnie za autentyczny. Chodzi tu o panią Elżbietę z Warszawy, która przyjeżdża do Wrocławia na odbywający się 11 grudnia we Wrocławiu pod patronatem naszej redakcji Maraton UFO.

Wydarzenia kryjące się za określanym przez ufologów IV stopniem spotkań z UFO przerastają swoją niezwykłością dotychczasowe obserwacje niezidentyfikowanych obiektów latających. W literaturze zachodniej określa się je mianem abduction co w języku polskim tłumaczymy jako uprowadzenie, porwanie. W polskiej ufologii przyjęło się to nazywać również jako wzięcie.

Obejmuje ono wszystkie lub najważniejsze elementy takiego ciągu zdarzeń: zobaczenie niezwykłego światła, obiektu lub usłyszenie dziwnego hałasu, kontakt wzrokowy z istotami o najczęściej humanoidalnym wyglądzie, utrata świadomości lub poczucie wessania przez promień światła na pokład jakiegoś nieznanego świadkowi obiektu i wreszcie poddanie go rożnego typu badaniom i zabiegom, o których najczęściej w normalnym stanie świadomości nie pamięta. Po powrocie do normalnego stanu często występuje u świadków poczucie „zagubionego czasu” oraz ujawniający się później niepokój, lęki, koszmarne sny itp.

To co najciekawsze i najbardziej dramatyczne z tych przeżyć ujawniane jest najczęściej poprzez regresję hipnotyczną wydobywającą z podświadomości człowieka z reguły bardzo bolesne i trudne do zaakceptowania zdarzenia.

W związku z tym, że stosowanie hipnozy we współczesnej psychoterapii jest dziedziną młodą a dla wielu, na przykład w Polsce słabo znaną, krytycy realności tego typu zdarzeń przypisują je halucynacjom, niezrównoważeniu emocjonalnemu, autosugestii czy wręcz wmawianiu ludziom tego typu przeżyć przez badających ich ufologów.

Przypadek pani Elżbiety

Po raz pierwszy zetknąłem się z nią w ubiegłym roku na spotkaniu ufologicznym w Warszawie. Minęło kilka miesięcy zanim udało się ją zaprosić do Wrocławia. Wystąpiła wraz z synem w nocnym programie radia Wrocław „Skąd przychodzimy, dokąd zmierzamy, kim jesteśmy?” Jej relacja była bardzo logiczna a jednocześnie bił z niej emocjonalny autentyzm. Jak pamięta wszystko zaczęło się w dzieciństwie. Wtedy to, ktoś z rodziny krzyknął, że nad zbożem unosi się świetlista kula. Ona jako mała dziewczynka też była świadkiem tego zdarzenia. Potem widziała niezwykłą postać mężczyzny, gdy chowała się w zbożu. Pamięta sytuację, gdy wiszący nad nią obiekt dosłownie wyssał ją do góry. Tych epizodów było bardzo dużo. Gdy dorosła, wydarzenia te zatarły się w jej świadomości. W latach 90-tych doświadczenia tego typu jednak wróciły.

To co pamięta na jawie, to tylko część niezwykłej kosmicznej odysei jaka zapisała się w jej pamięci. W czasie kilkugodzinnej regresji hipnotycznej przeprowadzonej z jej udziałem we Wrocławiu przez hipnoterapeutę Andrzeja Kaczorowskiego wyszły na jaw przejmujące i bardzo osobiste szczegóły jej przeżyć. Regresja ta była jedynie wstępem do dalszych badań tego przypadku, które będą kontynuowane w czasie pobytu pani Elżbiety Łanik na grudniowym Maratonie UFO we Wrocławiu.

O porwaniach zagranicą

Problem wzięć wymaga niewątpliwie szerokich i dogłębnych analiz.

Jednak to co do tej pory zrobiono w tym zakresie stawia przed nami tak fundamentalne pytania jak sens naszej egzystencji biologicznej, zakres kontroli jaki realnie sprawujemy nad rozwojem naszej cywilizacji, wrogość czy przychylność sił, które te wydarzenia aranżują. Według najnowszych badań w Stanach Zjednoczonych ilość osób wziętych na pokład przez obcych ocenia się na 3,5 do 5 milionów. Część z nich ma tylko niejasne przeczucia, że coś takiego mogło się im przydarzyć. Jednak lęk przed ujawnieniem tej szokującej prawdy zarówno sobie jak i otoczeniu powoduje ich milczenie.

Jedną z najbardziej znanych na świecie osób zajmujących się stosowaniem regresji hipnotycznej u ludzi z przeżyciami związanymi z porwaniem przez dziwne istoty jest Budd Hopkins. Jego książka „Intruders” wydana w USA w 1987 r. stała się bestsellerem, który zaszokował Amerykanów. Mimo, że z problemem porywania ludzi przez kosmitów opinia publiczna po raz pierwszy zetknęła się na poważnie w latach 60-tych za sprawą niezwykłych przeżyć opisanych przez Betty i Barneya Hillów musiało upłynąć ponad 20- lat zanim przyszło prawdziwe zainteresowanie takimi przypadkami.

Ostatnio do grona badaczy tego fenomenu dołączył wybitny psychiatra i psycholog, laureat nagrody Pulitzera, profesor Uniwersytetu w Harvardzie John Mack. Plon jego kilkuletnich badań zawarty w książce „Abduction. Humann Encounters with Aliens” /„Uprowadzenia. Spotkania człowieka z obcymi”/ poruszył również jego środowisko zawodowe. Zabrało się ono oczywiście za obalanie hipotezy swojego kolegi po fachu, że za tymi niezwykłymi opisami serwowanymi przez setki osób w stanie hipnozy kryją się spotkania z jakimiś realnymi obcymi istotami. Dobre i to. Po pierwszej fali powierzchownej krytyki powinno pójść z czasem głębsze zastanowienie nad zgromadzonym materiałem empirycznym. Może i u nas zainteresuje się tym środowisko zawodowych psychoterapeutów.

Janusz Zagórski

Odpowiedz