Czy pod Roswell rozbiło się UFO?
Wielu osobom wydaje się, że już wszystko wiemy o kontrowersjach wokół domniemanej katastrofy UFO pod Roswell w 1947 roku a sam zaś temat to tylko ciekawy problem historyczny dla fanów UFO. Tak naprawdę Roswell to prawdziwa bomba z opóźnionym zapłonem. Kiedy wybuchnie? Lont już się pali. Skutki eksplozji mogą być nieobliczalne
Na razie wokół niej trwają zażarte spory. Kilka lat temu amerykańskie władze wojskowe zostały poprzez presję obywatelską zmuszone do odpowiedzi na proste pytanie. Co zdarzyło się na początku lipca 1947 roku pod Roswell, kiedy to najpierw dowódca miejscowej 509 grupy bombowej obwieścił publicznie, że jego ludzie przejęli pozaziemski „latający talerz” a w cztery godziny później jego zwierzchnicy ogłosili, że był to balon meteorologiczny. Wtedy wydawało się, że sprawę zatuszowano na wieki. Dzisiaj po pięćdziesięciu dwóch latach, zamieszkali kilkanaście tysięcy kilometrów od tego miejsca polscy ufolodzy publicznie debatują nad autentycznością katastrofy niezidentyfikowanego obiektu latającego w Ameryce. Chęć zachowania tajemnicy przyniosła diametralnie odwrotny skutek. Na razie to wprawdzie tylko intelektualna zabawa. Symulowaną rozprawę sądową pod hasłem „Czy pod Roswell rozbiło się UFO?” poprowadzi studentka prawa Uniwersytetu Wrocławskiego Ewelina Horowska mająca duże doświadczenie w prowadzeniu tego typu publicznych debat. Wprawdzie w jej przypadku nigdy nie dotyczyły one UFO, ale procedura sporu jest tutaj podobna jak przy innych tematach. W tym przypadku chodzi o tzw. debatę okxfordzką, stwarzającą równe warunki interlokutorom, dostęp do głosu publiczności i dynamiczny przebieg dyskusji. Na „rozprawę” przyjeżdża jeden z pionierów polskiej ufologii, postać barwna i kontrowersyjna w samym środowisku fanów UFO i … przeciwnik hipotezy o katastrofach UFO na Ziemi.
To z nim wrocławscy ufolodzy skrzyżują szablę broniąc tezy, że mieliśmy tu do czynienia z awarią pozaziemskiego obiektu. Tak naprawdę natomiast uczestniczymy w prawdziwym dramacie rozgrywającym się pomiędzy niewielką grupą „wtajemniczonych” tego świata a całą ludzkością.
Przewagę mają ci pierwsi. Ich atutem oprócz wiedzy, pieniędzy i wpływów jest pewna doza zaufania jaką ludzie darzą wybrane przez siebie demokratyczne władze. To one są ciągle parawanem do zakulisowych gier, których celem jest prawdopodobnie utrzymanie kontroli nad naszą planetą. Mogą w niej brać udział niektóre grupy istot pozaziemskich. Jeżeli obecność UFO jest rzeczywistością a władze ukrywają to od kilkudziesięciu lat, to nie ma dla nich dobrego rozwiązania. Dalsze ukrywanie takich spraw jak Roswell irytuje coraz szersze kręgi społeczne. Ogłoszenie prawdy oznacza, że nas okłamywali.
Czy ludzie będą chcieli im nadal ufać. O to się toczy ten zażarty spór. O władze i pieniądze reszta jest pretekstem.
Janusz Zagórski




