Oszustwa w ufologii
W ostatnią niedzielę Wrocław po raz piąty był gospodarzem największej imprezy ufologicznej w Polsce – UFO Forum. W zapełnionej do ostatniego miejsca sali Centrum Kultury AGORA debatowano nad różnymi aspektami fenomenu niezidentyfikowanych obiektów latających.
W tym roku, oprócz omawiania najnowszych doniesień o UFO, organizatorzy zaproponowali między innymi prezentację i dyskusje panelową poświęconą oszustwom w ufologii. Wymarzony temat dla ufosceptyków. Tymczasem zwolennicy hipotezy o pozaziemskich obiektach nawiedzających naszą planetę też chcieliby pozbyć się niewiarygodnych historii zaśmiecających ich podwórko.
Świadomie spreparowane przypadki spotkań z ET, to jeden z poważniejszych problemów z którym muszą się zmagać badacze UFO. Dość, że nikt nie wspiera ich finansowo i naukowo, to mają jeszcze do czynienia z czynnościami, które przynajmniej w części są działaniami śledczymi. Do najczęstszych problemów zalicza się zmyślone historie, podrobione zdjęcia lub filmy. Najtrudniej jest z osobami opowiadającymi o tym jak spotykali kosmitów. Jak weryfikować ich prawdomówność? Są oczywiście testy psychologiczne, wykrywacze kłamstw, analiza spójności i logiczności relacji, regresja hipnotyczna. W czasie wrocławskiego panelu dyskusyjnego zaprezentowano kilka przypadków, które wzbudziły szerokie kontrowersje nie tylko w środowisku ufologów.
Na pierwszy ogień poszła najgłośniejsza sprawa z zagranicy – przypadek Szwajcara Eduardo Billy Meiera. Człowieka, który w drugiej połowie lat 70-tych ujawniał światu niezwykle dokładne zdjęcia pozaziemskich pojazdów i opowiadał o swoich kontaktach z ich załogantami.
Po raz pierwszy ujawniono nagranie filmowe zrealizowane przez samego Meiera, które poprzez niedopatrzenie autora pokazuje, jak na dłoni, mechanizm fałszerstwa. Do tej pory jego filmy i zdjęcia przynajmniej pozornie sprawiały wrażenie prawdziwych i dopiero fachowcy dopatrywali się tam pewnych sprzeczności. Tutaj autor kręcąc scenę zaczepiającym o gałęzie drzewa srebrzystym dyskiem zapomniał, że do kadru dostała mu się wielka korona innego drzewa stojące dużo dalej od tego z wiszącym obok pojazdem. Ewidentnie widać, że na pierwszym planie mamy do czynienia z małym (ok. 1 metra) drzewkiem z doczepionym, odpowiednim modelem kosmicznego pojazdu. Szwindel jest oczywisty. Czy wszystko co pokazał Meier jest związku z tym kłamstwem. Niekoniecznie. Niektórzy sugerują, że są inne dowody sugerujące, że miał on kontakt z jakimiś pozaziemskimi istotami. Chciał jakoś przekonać ludzi, że to prawda i sfingował do tego zdjęcia i filmy. Jeżeli jednak nawet tak było, czy raz przyłapany na takim szachrajstwie może być wiarygodnym źródłem informacji? Odpowiedź jest oczywista. W Polsce też są głośne historie, które obrosły w kontrowersje. Jedna z nich to przypadek Andrzeja Domały spod Warszawy. Na dobrą sprawę w cale nie ma pewności, że ta osoba na pewno nie zetknęła się z ET. Jednak pewne elementy jego zachowania zdyskwalifikowały go jako wiarygodnego świadka. Najpierw przekonał on do swojej historii badaczy UFO z Warszawy, potem przyjechał na spotkanie we Wrocławiu. Na drugi dzień ufolodzy zabrali go na badania licznikiem Geigera rzekomego implantu jaki mu ponoć wszczepili kosmici. Badanie nic nie wykazało. To był początek upadku jego wiarygodności.
W kilka miesięcy później w tygodniku NIE ukazał się artykuł, gdzie dziennikarz podawał autoryzowane wypowiedzi Domały, który opowiadał jak zmyślił całą historię z uprowadzeniem przez UFO. Zawrzało w środowisku ufologów. Warszawska grupa, która wprowadziła go w ufologiczny obieg informacji uzyskała od niego list – oświadczenie, w którym Domała wyjaśniał, iż incydent z gazetą NIE był tylko po to, by zdobyć pieniądze dla chorej żony. Wszystko co opowiedział o spotkaniach z kosmitami to prawda. Właśnie, gdzie jest teraz ta prawda? Jakakolwiek by nie była, ten człowiek już do niej nikogo nie przekona.
Takich historii jest więcej. Co z nimi robić? Jak odróżniać ziarno od plew?
Nie ma innej drogi jak codzienna praca weryfikacyjna. Na tym zresztą ma polegać praca ufologów – konkludują uczestnicy UFO Forum.
Janusz Zagórski



