Obserwacje UFO w czasie Harmonii Kosmosu w Sobótce
W czasie naszego pobyty na VIII Zlocie Wolnych Ludzi Harmonia Kosmosu 24-26 czerwca w Sobótce kilka osób było świadkami dość nietypowych zjawisk na niebie. Na ten moment określamy je jako UFO. Nie można oczywiście, szczególnie w drugim przypadku jakiegoś konwencjonalnego obiektu.
Oto relacja Dionizego Pietronia z Krakowa
Obserwacja pierwsza :
Czas : nie noszę zegarka bo nań czasu nie mam, ale szacuję na ok. 22.00 (niebo całkiem ciemne po zachodzie słońca). Obserwacja była poprzedzona przelotem ISS (charakterystyczny jasny punkt jak najjaśniejsza z gwiazd, poruszający się jednostajnie z zachodu na wschód). Nagle zauważyłem na zachodnim niebie wysoko na nieboskłonie („zadarłem” głowę) i zobaczyłem jasne źródło światła. Zawołałem ludzi dookoła (ok. 5 osób zwróciło uwagę). Obiekt zaczął nagle przesuwać się w kierunku północnym stopniowo gasnąc. Jego światło było niebieskawe. Zgasł i stał się niewidoczny po ok. 2 sekundach.
Podobne zjawisko widziałem 3 razy w życiu w różnych miejscach.
Obserwacja druga :
Czas : ok 30 min po pierwszej. Na asfaltowej drodze przy wejściu na imprezę (pole namiotowe) na wschodnim niebie ujrzałem żółto jasny obiekt, wiszący nad czerwono oświetlonymi kominami jakiś zakładów (Wrocławia?). Po chwili (10 sek) znowu zwołałem przechodniów – m. in. dziewczynę i chłopaka znanych nam, by trzymali oko na obiekt podczas gdy ja popędziłem do samochodu po lornetkę. Gdy przybiegłem (minuta?) obiekt nie tylko zaczął wolno lecieć, ale z jednostajnie świecącego przeistoczył się w bezgłośny ‘helikopter” mrugający jasno niebieskimi światełkami w sposób chaotyczny tzn. mrugnięcia dochodziły z różnych miejsc w nie równych odstępach czasowych. Leciał w kierunku północnym lekko okrążając Ślężę i po ok 15 sek zniknął za drzewami. Całość widzieli świadkowie (m in wspomniana dwójka) także przez lornetkę. Jak na zawołanie chwilę po tym przelatywał samolot z wyraźnie mrugającymi światłami na skrzydłach i kadłubie (czerwone).
Podobny obiekt widziałem (ze świadkiem) na poprzedniej Harmonii (2010) z tym, że tamten oddalił się bez udawania helikoptera:).




Chciałem nadmienić, że wieczorem nie pamiętam dokładnie godziny ale można to sprawdzić gdyż to sfilmowałem, rogal wschodzącego Księżyca był widoczny w prześwicie między drzewami w dość specyficzny sposób. Mianowicie górny rożek prześwitywał przez szczelinę w chmurach.
Przejrzę nagrania i ustalę godzinę i zrobię stopklatki, gdyż filmowałem to zjawisko na dużym zumie. Czy czasem tego nie wzieliście za ufo ?
Też obserwowałem księżyc który chował się za chmurami. Raz się tak ułożyło, że było widać dwa punkty świecące. Ale szybko było zauważyć, że to po prostu księżyc
Ja często obserwowałem niebo, ale szkoda , że nic nie zauważyłem…
Potwierdzam drugą obserwację! Co prawda nie widziałem odlotu obiektu ale widziałem go wiszącego długi czas trochę na wschód od panoramy Wrocławia. Był bardzo jasny (białe światło) i wisiał nieruchomo więc pomyślałem, że to Wenus. Wisiał mniej więcej w tym miejscu:
Po chwili przestałem go obserwować i skupiłem się na prelekcjach. Za jakieś 3 minuty podeszła do mnie Ania z Michałem (TZM) – wspomniana przez Dionizego dwójka – i opowiedzieli, że przed chwilą obserwowali wiszący nieruchomo nad horyzontem obiekt, który po chwili po prostu zabrał się i odleciał. Kiedy popatrzyłem jeszcze raz w kierunku jasnego obiektu, który przed chwilą wziąłem za Wenus, zobaczyłem że już go tam nie ma.
PS. Nie był to rąbek księżyca
Witam:) Potwierdzam to co widział trójkąt,tak samo myslałem,że to jest gwiazda i poprostu przestałem na ten obiekt patrzeć.Po jakiś 5 minutach spojrzałem znowu w to samo miejsce ale niczego już tam nie było co mnie bardzo zdziwiło bo przecież gwiazdy tak szybko sie nie „przemieszczają”na niebie…
Jestem z tej wspomnianej przez Dionizego dwójki osób i potwierdzam, że coś dziwnego wisiało na niebie. Na początku myślałem, że to jasno świecąca planeta, która akurat znalazła się na horyzoncie nad Wrocławiem ale po kilku minutach zmieniła na chaotycznie mrugające światło i spokojnie odleciała. Wątpię, by był to helikopter, bo światło było znacznie mocniejsze, a później zbyt szeroki rozstaw świateł miał i migotały w raczej trójkątnym rozstawieniu.