Wprowadzenie

„Najwyższą formą duchowości jest mądre działanie”

Od kilku lat w rejonie jednego z najsilniejszych obecnie w Polsce energetycznych miejsc mocy jakim jest  masyw Ślęży,  spotykają się „ludzie nowej ery”, aby przy wspólnym ognisku wysłuchać koncertów gongów i mis tybetańskich, gitarowych wykonań tekstów o duchowym charakterze, kosmicznych klimatów muzyki elektronicznej,  fascynujących wykładów i prezentacji na dużym ekranie. To dar serca organizatorów,  wykonawców, prelegentów. Pracują dla tej sprawy za darmo.

Zloty ludzi nowej ery na ŚLĘŻY

To było to ok. 10 lat temu. Wraz z żoną  schodziliśmy na dół ze  szczytu przepięknej góry Ślęży. Nagle myśli: przecież to tutaj powinny odbywać się zloty ludzi szukających własnych dróg rozwoju duchowego i orientujących się na tworzenie fundamentów  nowej cywilizacji.

Oczami wyobraźni widzę tysiące podobnie  czujących i myślących wolnych ludzi zgromadzonych na polanach wśród drzew. Mamy odwagę pojawić się tu i powiedzieć sobie i światu: tak, wychodzimy „z podziemia”, chcemy się „policzyć”, zobaczyć i poczuć własną siłę i tożsamość. Widzę, że to moment, gdy rodzi się potężna siła duchowa i społeczna forma samoorganizacji ludzi nie potrzebujących  do działania sformalizowanych struktur i aparatów kierowniczych. Tak, widziałem tam też siebie i czułem radość, iż mogę w czymś tak wielkim i przełomowym uczestniczyć.

Jak materializuje się wizja?

Każdy zamysł, jeżeli jest wystarczająco silny realizuje się przez ludzi. Jak doprowadzić do tak pięknego, zbiorowego przeżycia?  Niedługo potem chwile przy klawiaturze i z rozmachem opracowana koncepcja Zlotów III Nowego Tysiąclecia w Sobótce. Wizyta u władz tego miasteczka i rozmowa z dyrektorem ówczesnego Ślężańskiego Ośrodka Kultury Sportu i Rekreacji Wieśka Drozdowskiego. Bardzo życzliwa reakcja  i za kilka miesięcy zgłoszenie już wspólnego opracowania z wnioskiem o dofinansowanie imprezy na ok. 10 tysięcy osób.

Mija rok, dwa, trzy.  Niestety marzenia napotykają na opór. Wiesiek przyznaje z rezygnacją: na tak awangardowy projekt nie da się zdobyć kasy ze środków publicznych.

Trudno – mówię. Trzeba odpuścić.

Spontaniczna myśl pierwotna nie daje jednak spokoju.

Szuka rozwiązania i zmaterializowania. I jest: po co czekać i bez powodzenia szukać środków finansowych.Tutaj trzeba od strony ducha a nie materii. Zacznijmy o kameralnych spotkań przy ognisku a potem pojawi się efekt kuli śniegowej. Robić to trzeba całkowicie społecznie a wszystko co na dany monet jest potrzebne znajdzie się w odpowiednim momencie. I tak podzwoniłem po znajomych. Pierwszy raz było nas około 20 osób. Zachowały się nieliczne zdjęcia i zapisy wideo. „Los”  poprowadził nas do ośrodka szkoleniowo-wypoczynkowego  ZHP Chorągwi Dolnośląskiej w Sobótce na przełęczy „Pod Wieżycą”. Przez długie godziny przy ognisku opowiadamy sobie o swoich drogach dojrzewania duchowego i życiowych doświadczeniach. Jest wspaniała atmosfera. Łączy nas wiele. Przychodzimy z różnych miejsc. Za rok podobnie spotykamy się w tym samym miejscu. Jest nas wtedy około 40-50 osób. Kolejny raz to  rok 2006. Trzecie spotkanie to już około 100 osób. Nie ma żadnej reklamy tylko „poczta pantoflowa”. Pojawiają się koncerty  muzyczne – Marcin Kaczmarek gra swoje kosmiczne, elektroniczne klimaty. Jest nagłośnienie. Wiele ciekawych wypowiedzi ludzi i jedna rzecz absolutnie niesamowita. Dzięki  z Ani Szurlej na spotkanie przybywa 10 osób z gongami, misami tybetańskimi, dzwoneczkami i przy pochodniach i ognisku i pod wodzą Roberta Miodowskiego dają niepowtarzalny koncert. W tym momencie rozstępują  się chmury, ustępuje deszcz a nad nami wielka krąg czystego nieba z rozsianymi gwiazdami. Czułem, że wiatr zaczyna wiać w plecy. Patronat medialny nad tym wydarzeniem przyjmuje miesięcznik CRYSTAL i CZWARTY WYMIAR

Rok później IV Zlot i bardzo ważne ogłoszenie

Deklaracji Ślężańskiej 2007

swoistego manifestu intelektualno-duchowego ludzi nowej ery. To co się tam działo najlepiej ilustruje zamieszczony w tym dziale Program Zlotu oraz tekst Deklaracji. Jest nas wtedy ponad 200 osób.

Rok 2008 to kolejne wspaniałe przeżycie. Zgromadziło nas się około 350 osób. Zostaje ogłoszony kolejny dokument: Przesłanie V Zlotu.

Teraz przygotowujemy kolejne Zloty na kolejne lata. Przebieg i  atmosferę tych co były i następnych spotkań będziemy ilustrować stopniowo zgromadzonymi materiałami.

Dokąd to prowadzi?

Przeczytajcie a jeszcze lepiej obejrzyjcie Deklarację Ślężańską 2007, Przesłanie V Zlotu 2008, czy Oświadczenie FNC z października 2008. O reszcie napiszę następnym razem

Odpowiedz


** Avatary wyświetlane przy komentarzach pochodzą z serwisu gravatar.com